Licznik odwiedzin (unikalnych)

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj69
mod_vvisit_counterWczoraj75
mod_vvisit_counterTen tydzień423
mod_vvisit_counterOstatni tydzien474
mod_vvisit_counterTen miesiac1599
mod_vvisit_counterOstatni miesiac2379
mod_vvisit_counterWszystkie dni178473

Gosci na stronie: 2
Twoj adres IP: 54.166.189.88
,
Dzisiaj: 23 czerwiec 2017

Strona główna

„Plon niesiemy, plon …”

„Plon niesiemy, plon …”

Mieszkańcy sołectwa Rębiszów z radością i jednocześnie pewną obawą przyjęli informację, że w tym roku to oni będą gospodarzami Gminnych Dożynek. Od początku było wiadomo, że spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność za godne, serdeczne przyjęcie wszystkich gości, którzy zaszczycą nas swoją obecnością. Wszyscy, bez względu na wiek, podjęli to wyzwanie. Organizowano spotkania, na których „burze mózgów” zamieniały się w konkretne zadania do wykonania. Chcieliśmy, żeby każdy z gości czuł się u nas bardzo dobrze. Siłą napędową był Piotr Cybulski, który chciał, żeby nasza wieś kolejny raz pokazała, że w jedności siła. Od początku pełna zapału byli także inni – Edyta i Krystyna Hryciew, Elżbieta Kuchciak, Agnieszka Kowalczyk, Iwona i Helena Sadocha, Jolanta Gromulska, Małgorzata i Przemysław Cybulscy, Natalia Łój, Kazimierz i Magda Piróg, Kamil Ptak, Andrzej Woźniak, Ewelina i Beata Jefimik, Teresa Gawrylenko, Bożena Szczepańska, Krzysztof Wiśniewski . Do tej grupy dołączali kolejni mieszkańcy. Nie da się ich wszystkich wymienić z imienia i nazwiska, ponieważ byłaby to bardzo dłuuga lista. Ale niech każdy z nich wie, że to dzięki ich zaangażowaniu i ciężkiej pracy dożynkowa niedziela pozostanie na długo w pamięci przybyłych gości. Powstały przepiękne dekoracje, a przy nich żartobliwe witacze. Dorośli i dzieci pracowali przy wieńcach dożynkowych. A więc było coś dla ducha, wzrok można było nasycić. Jednak nam to nie wystarczało, chcieliśmy ugościć wszystkich przybyłych. Mówi się: „Gość w dom, Bóg w dom”, „Witamy wszystkich czapką do ziemi, po polsku”. I te maksymy wprowadziliśmy w czyn. Za pieniądze od mieszkańców (i to niemałe) zakupiono potrzebne produkty, po czym smażono, pieczono, gotowano … Darczyńcom jesteśmy niewymownie wdzięczni. Gdyby nie oni, stoły nie uginałyby się od smakowitości, w pełnym tego słowa znaczeniu. Panie dołożyły swoje wypieki i było dla każdego coś dobrego – dar serca dla wszystkich przybyłych. Ciasta zostały  dostarczone również  przez mieszkańców Sołectw Proszowa, Kwieciszowice, Giebułtów, Gajówka oraz piekarnię WEDA z Rębiszowa. Staropolska gościnność była nie tylko w słowach, ale i w czynach. Kolejny raz okazało się, że gdy zajdzie potrzeba, to mieszkańcy potrafią ze sobą współpracować w serdecznej atmosferze. A przecież o to chodzi, wszak to zgoda buduje. Taką jedność budowaliśmy ze wszystkimi. To był świąteczny dzień dla Gminy Mirsk, dla wszystkich sołectw. Namioty rozstawione na rębiszowskim boisku pomieściły wszystkich zaproszonych gości i tych, którzy postanowili nas odwiedzić przy okazji. Zapach grochówki z polowej kuchni zachęcał do jej spróbowania – była dla wszystkich. Zjeżdżalnie dmuchane przyciągały dzieci, a Gmina zasponsorowała dzieciom kilkadziesiąt darmowych zjazdów. Biesiadę umilały występy zespołów folklorystycznych z naszego terenu i zespołu estradowego z Jeleniej Góry. Były nagrody za wieńce dożynkowe i za konkursy. Tę część kosztów pokryła Gmina. Panie i panowie zatrudnieni do obsługi dożynkowych gości dwoili się, żeby sprostać zadaniom, jakie przed nimi postawiono. Im również dziękujemy za pracę, była bardzo ważna. A „tajemniczy głos” był z nami od początku do końca i dokładnie informował o wszystkim, co się działo.
Gminne Dożynki 2016 za nami. Udało się zorganizować wspaniałą uroczystość, super imprezę, co logistycznie nie było wcale proste. Rębiszów chciał być dobrym gospodarzem i udało się. Pomimo początkowych niesnasków, nie do końca zrozumianych intencji mieszkańców naszego Sołectwa daliśmy radę. Tak wygląda gościnność w naszym wykonaniu. My jesteśmy, jako wieś, dumni z siebie.
Sołectwu, które będzie kolejnym gospodarzem Gminnych Dożynek życzymy powodzenia.
Jako mieszkańcy gminy wszyscy razem dzieliliśmy się chlebem,  z uśmiechem na twarzy i optymizmem w sercu. Oby nigdy nam go nie zabrakło, ponieważ głód jest najgorszym doradcą. O tym wiedzieli nasi przodkowie i dlatego z takim uszanowaniem podnosili każdą kruszynę chleba upuszczoną niebacznie na ziemię. Bądźmy po prostu ludźmi i dobrymi gospodarzami. To tak niewiele i tak wiele jednocześnie.

                                                                            Joanna Kossak
                                                                            w imieniu społeczności Sołectwa Rębiszów

joomla template 1.6